|
Skuteczność rejestrów dłużników w windykacji Siła rejestrów dłużników czy też giełd wierzytelności jako instrumentów windykacyjnych oraz prewencyjnych zależy od tego, jak wiele podmiotów korzysta z ich bazy. Pośrednio zaś od ich dostępności a ściślej dostępności ich zasobów a więc wpisów traktujących o dłużnikach i ich zadłużeniu. Jeżeli chodzi o pierwszy aspekt, to nic nie zastąpi rejestrów / giełd internetowych świetnie zaindeksowanych przez czołowe wyszukiwarki internetowe. Wówczas każdy wpis o dłużniku zostaje zaindeksowany w ciągu kilku, najdalej kilkunastu dni. Co to oznacza w praktyce? Ni mniej ni więcej jak to, że osoba zainteresowana jakimś podmiotem (zwykle jego wiarygodnością finansową) włącza komputer, łączy się z internetem, wpisuje w wyszukiwarce jego dane i jeżeli tylko poszukiwana osoba / firma figuruje na liście dłużników, pojawia się na czołowej pozycji wyników wyszukiwania. Klikając w wyskakujący link można przejść do źródła, tj. do listy dłużników - giełdy i choćby skontaktować się z administratorem celem pozyskania dalszych informacji lub zweryfikowania rzetelności wpisu.
Niestety, wiele internetowych giełd wierzytelności skonstruowanych jest tak, że przez wyszukiwarkę internetową informacji o podmiocie nie znajdziemy pomimo, że figuruje on na którejś z giełd, ale jego dane pojawiają się tylko w wewnętrznej wyszukiwarce giełdy. Czyli, najpierw trzeba na trafić na giełdę (zwykle należącą do jakiejś firmy windykacyjnej) i dopiero tam, jeżeli figuruje ów podmiot jako dłużnik, znajdziemy go. Jak wiadomo jednak, giełd wierzytelności jest prawie tyle, co firm windykacyjnych więc czekać nas może syzyfowa praca. A już totalnym nieporozumieniem (przynajmniej naszym zdaniem) jest żądanie przez administratora opłaty w zamian za udzielenie odpowiedzi, czy dłużnik figuruje w danym rejestrze.
Reasumując należy stwierdzić, że wyszukiwarki internetowe są wciąż bardzo niedocenianym źródłem informacji. Stwierdzamy to również na podstawie własnych doświadczeń kiedy to np. telefonuje do nas czasem ten i ów zbulwersowany informując, że oto niedawno skredytował kogoś towarem lub usługą i nie może doczekać się zapłaty a oto właśnie przed chwilą wpisał dane tego dłużnika w internecie i pojawił mu się wpis o nim jako uporczywym dłużniku prowadzący do naszej giełdy wierzytelności.
|