Niby zakup wierzytelności

Niejedna firma windykacyjna oferuje kupienie wierzytelności od wierzyciela, ale z odroczonym terminem płatności. Oczywiście procent należności, o który obniżona zostaje cena wierzytelności w wyniku takiej transakcji, jest wysoki lub bardzo wysoki, np. 40%. Następnie taka firma windykacyjna próbuje odzyskać należność i dopiero dokonuje płatności wierzycielowi. Jeżeli natomiast nie udaje jej się odzyskać tej rzekomo kupionej wierzytelności, to zwraca ją wierzycielowi, który przeoczył jakąś sprytną (sprytnie ulokowaną, sformułowaną) klauzulę umożliwiająca firmie zwrot wierzytelności i zwalniającą ją od płatności za "kupioną" w ten sposób wierzytelność. Tak naprawdę więc mamy do czynienia ze zwykłą windykacją należności w imieniu osoby / firmy powierzającej tyle, że na nieprzyzwoicie wysoki procent prowizji zważywszy, że wierzytelności zaaprobowane do rzekomego zakupu są stosunkowo łatwe do odzyskania. I firma windykacyjna, która oferuje taki "zakup" (prawdziwe kupno wierzytelności wiąże się z mniejszym lub większym ryzykiem jej nieodzyskania) tak naprawdę nie ponosi żadnego ryzyka a swoje działania ogranicza zwykle do wysyłki pism(a) i monitów telefonicznych przed "terminem płatności" za wierzytelność. Jeśli taki "termin płatności" wynosi np. 30 dni, raczej nie należy się spodziewać, że windykacja w tym okresie będzie intensywna i taka firma windykacyjna raczej nie zaangażuje w nią znaczących wysiłków i środków.

powrót

do strony głównej: windykacja bezzaliczkowa