|
Zlecenie windykacji po bezskutecznym postępowaniu komorniczym Podejmujemy się (prób) odzyskania należności po bezskutecznym postępowaniu komorniczym, jednak nie w każdym wypadku. Windykacja takich należności może mieć sens wówczas, gdy istnieją uzasadnione podejrzenia co do tego, że dłużnik tylko fikcyjnie stał się niewypłacalny a w rzeczywistości ukrył majątek, przepisał go na rodzinę, etc. Z odnajdywaniem ukrytego majątku dłużnika dobrze radzi sobie nasz wywiad gospodarczy. Czasem natrafiamy na nieruchomość dłużnika kupioną przezeń na przeciwległym krańcu Polski. Czasem okazuje się, że na przeciwległym krańcu Polski prowadzi on dobrze prosperującą działalność gospodarczą. Zdarzają się jednak i takie sytuacje, kiedy to dłużnik faktycznie nie posiada majątku (w tym ukrytego, przepisanego na rodzinę), z którego mógłby spłacić dług, ale za to sam posiada nieściągnięte należności z kolei u swoich dłużników. Bywa wówczas, że nie posiada on środków czy też rozeznania, niezbędnych do wszczęcia stosownych działań windykacyjnych celem odzyskania tych należności. W takich wypadkach, jeśli tylko ocenimy, że takie wierzytelności pozytywnie rokują co do ich odzyskania, możemy podjąć się ich windykacji z zamiarem zaspokojenia finansowych roszczeń naszego Klienta. Zdecydowanie jednak nie dajemy się namówić na przejęcia od dłużnika jakichś (zwykle nieściągalnych) jego wierzytelności kiedy wiadomo, że jego długi są o wiele większe i widać, że dysponuje on sporym, choć ukrytym bądź przepisanym na kogoś majątkiem. Dość powszechnymi są narzekania zawiedzionych wierzycieli zrzucających odpowiedzialność za bezskuteczne postępowanie egzekucyjne na rzekomą bezczynność komornika tudzież jego nierzetelność wynikającą z rzekomej zmowy z dłużnikiem. Należy tutaj bardzo zdecydowanie podkreślić, że do obowiązków komornika nie należy poszukiwanie majątku dłużnika, choć mimo braku tego obowiązku niektórzy komornicy przejawiają stosowną własną inicjatywę w tym zakresie. Ze swej strony zauważyliśmy, że taka inicjatywa jest tym większa im uboższy rewir komorniczy i wspomnianej aktywności egzekucyjnej należy bardziej się spodziewać od komorników takich właśnie rewirów, poza aglomeracjami a więc rewirów mniej nasyconych różnego rodzaju przedsiębiorstwami czy zwłaszcza szpitalami będącymi łatwym i pożądanym celem egzekucyjnym. Jednakże to wierzyciel powinien wskazać ów majątek organowi egzekucyjnemu, lub może to zrobić firma windykacyjna występująca w imieniu wierzyciela. Co prawda, począwszy od lutego 2005 r., po wprowadzeniu do kodeksu postępowania cywilnego przepisu art. 797 [1], wierzyciel może też zlecić komornikowi za wynagrodzeniem poszukiwanie majątku dłużnika. Komornik dysponuje w tym celu odpowiednimi uprawnieniami. Określone instytucje, tj. np. urzędy skarbowe, oddziały ZUS, różnego rodzaju ewidencje, mają bowiem obowiązek udzielać informacji na zapytania kierowane przez komorników prowadzących postępowanie egzekucyjne. Należy jednak pamiętać o tym, że inicjatywa w tym zakresie zależy od samego komornika a dłużnicy generalnie doskonale wiedzą o tym, że komornik posiada wyżej wymienione uprawnienia. Dlatego tak dysponują swym majątkiem, aby nie był do namierzenia za pośrednictwem wyżej wymienionych źródeł, na lokalnym gruncie, w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym przez lokalnego komornika. Oczywiście komornik nie może skutecznie zająć dóbr które dłużnik przepisał na kogoś. Bywa jednak tak, że przejmując roszczenie po bezskutecznej egzekucji komorniczej, po wcześniejszym szerokim rozeznaniu sytuacji majątkowej dłużnika, sami kierujemy ponownie wniosek egzekucyjny do komornika (czasem do innego, nieraz w innym regionie) i nadzorujemy przebieg ponownego postępowania egzekucyjnego oraz pomagamy w upłynnieniu wskazanych przez nas zajętych przez komornika składników majątkowych. Takie przypadki nie należą do rzadkości, gdyż jako firma będąca jednocześnie doświadczoną wywiadownią gospodarczą, bardzo drobiazgowo podchodzimy do problemu. Jednakże bynajmniej nie jest to z naszej strony jedyny sposób, w jaki dochodzimy takich należności. Ponadto, wobec wynikających czasem nieporozumień z Klientami przypominamy, że firma windykacyjna sama nie ma prawa cokolwiek zabrać dłużnikowi a windykacja na szczeblu egzekucyjnym (zajmowania majątku dłużnika) polega na współpracy z organem egzekucyjnym (komornikiem), który jako jedyny ma takie uprawnienia. Nieporozumienia wynikają też z tego, że wierzyciele zapominają np. pod wpływem emocji o tym, kto formalnie jest ich dłużnikiem. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji w których małżonek dłużniczki posiada a nawet eksponuje duży majątek ale mając rozdzielność majątkową. Małżonek, który w rzeczywistości zarządzał firmą zarejestrowaną na (aktualnie niewypłacalną) małżonkę i to on faktycznie prowadził biznes a nie małżonka; to on stał za, często świadomymi, decyzjami które doprowadziły do pokrzywdzenia wierzyciela, do wyłudzenia odeń środków. Formalnie jednak dłużnikiem jest w tym przypadku małżonka i to ona ponosi odpowiedzialność, tylko przeciwko niej można kierować postępowanie windykacyjne (chyba, że formalne przepisanie majątku, o ile w ogóle miało formalnie miejsce, zostanie unieważnione poprzez złożenie skargi pauliańskiej). Często widać, że i ona ma się świetnie, ale problem polega na tym, że luksusowy samochód, którym porusza się (śmiejąc się w twarz wierzycielowi) nie jest na nią zarejestrowany, tylko właśnie na małżonka lub np. na ich syna.
|